Wpisy z kategorii 'Ciekawostki'

Ciekawe pytania

30 września 2010

24Czy populacja kaszalotów naprawdę maleje w tak zastraszającym tempie? Owszem, tak jak wiele innych gatunków na naszej planecie. Zabija je nie choroba, nie katastrofy, kataklizmy czy susze, ale człowiek. Człowiek wykorzystuje kaszaloty w różnych celach, także medycznych. Ale gdybyśmy faktycznie potrzebowali ich tylko po to, by pomóc sobie w zdrowiu, nic bym im nie groziło. Jednak ludzie wykorzystują ich w celach ozdobnych, podobnie jak słonie, które również są gatunkiem zagrożonym. Kość słoniowa w poprzednim wieku była bardzo popularnym materiałem sprzedawanym masowo, dlatego tak wiele z nich ucierpiało. Jednak na liście zagrożonych gatunków znajduje się o wiele więcej zwierząt, niż można to sobie wyobrazić. Wszystko wynika z tego, że ludzie są zbyt bardzo chętni na ich piękne futra, kości czy inne elementy organizmu. Musimy zatem pamiętać, że im także należy się życie, tak jak i nam. Kim tak naprawdę jest psychopata? Wbrew powszechnej teorii psychopatą nie jest tylko człowiek biegający z siekierą i polujący na ludzi. Sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. A także zastraszająca, ponieważ za psychopatę uważa się człowieka, który ma kilka cech wykluczających go ze spokojnego, zgodnego życia w społeczeństwie. Mogą to być przeróżne cechy, takie jak brak współczucia, wyrzutów sumienia, neurotyczna impulsywność oraz niemotywująca złość. Zgodnie z tą teorią psychopatą można określić pierwszego lepszego tyrana na szkolnym boisku czy nauczyciela, który przejawia dyktatorskie cechy. Naukowcy dowodzą, że psychopaci mają zbyt mało rozwinięty mózg pod kątem dorosłości, są emocjonalnie niedojrzali. I prawdopodobnie, jeśli wierzyć opinii większości psychologów, jest to schorzenie nieuleczalne. Samo pojęcie psychopata jest więc zbyt napompowane.

Nawigacja i odkrycia

19 września 2010

39Skąd wiadomo, jak bardzo wysoko jest szczyt Mount Everest? Jeszcze w dziewiętnastym wieku sądzono, że ta właśnie góra nie jest najwyższym punktem na tej planecie. Najpierw sądzono, że ten wielki – dosłownie – zaszczyt przypada Kangczendzonga, której wysokość oceniano na ponad osiem i pół kilometra ponad poziomem morza. Jednak obecne oczywistym jest, że jest to zaledwie trzeci szczyt na Ziemi pod względem wielkości. W wielkich górach Tybetu i Nepalu odkryto jeszcze jeden większy szczyt od Kangczendzonga, który nazwano Peak VX, a jego wysokość sięgała trzysta metrów więcej od poprzednika. I właśnie ten szczyt jest dzisiaj nazywanym Mount Everestem. Tak tak, szczyt ten miał niegdyś całkiem inna nazwę od dzisiejszej. Nazwano ją tak na cześć kierownika badań, który dowiódł, iz góra ta jest o wiele większa niż wcześniej wychwalana. Aż do tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego ósmego roku trwały badania nad pomiarem tego szczytu i naukowcy stwierdzają cały czas, że mimo ruchów kontynentów, szczyt Mount Everest pozostanie bez wątpienia szczytem nad szczytami. Którego człowieka na świecie można okreslić podróżnikiem nad podróżnikami? Innymi słowy, kto na świecie najwięcej podróżował? W tym temacie wspomina się tylko o ludziach, którzy występują w telewizji nagrywając programy przyrodnicze i podróżnicze, ale to nieprawda. Prawdę powiedziawszy, nagrywanie takich podróży jest niezwykle opóźniające. A najważniejszym, bo najbardziej aktywnym podróżnikiem wszechczasów, bez wątpienia był John D Dlouse ze Stanów Zjednoczonych, ze stanu Indiana. Do tysiąc dziewięcset dziewięćdziesiątego dziewiątego roku odwiedził wszystkie suwerenne państwa, jakie wtedy istniały, prócz dwóch. Jego ojciec mieszkał w Europie, i kiedy był młodszy, zaszczepił w nim bakcyla podróży opowieściami, jak to jest w innych krajach. Rozpoczął podróże w tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym ósmym roku jako turysta w Europie i od tej pory niemal nieustannie gdzieś podróżował. Dopiero w latach siedemdziesiątych odkrył klub zrzeszający podróżników i przyłączył się. Rolad Amundsen jako jeden człowiek na świecie dotarł do bieguna południowego. Udało mu się to dzięki uparciu, brutalności wobec siebie i poddanych mu psów. Mianowicie podróż była bardzo ciężką, niewiele osób zdawało sobie sprawę, że jest to w ogóle możliwe. Psów było ponad osiemdziesiąt i Rolad wiedział, że to one mogą go jedynie zaprowadzić do celu, dlatego miały one dla niego olbrzymia znaczenie, wręcz strategiczne. Musiał dokładnie rozplanować co i jak – w gazetach jeszcze wspominano tragedię, jaka dosięgnęła innego podróżnika, który wziął się za to przedsięwzięcie – został zjedzony przez wygłodniałe i rozwścieczone psy. Dlatego on dbał o swoje psy, cały czas ich liczba malała – wszystkie padnięte psy używał jako pokarm dla innych oraz dla siebie, a kiedy dotarł na miejsce, zostało mu ich juz tylko kilkanaście. Jednak jak się okazało, jest to możliwe, ale tylko wtedy, jeżeli jest się odpowiednio zdeterminowanym, brutalnym wobec swoich poddanych i brutalnym wobec samego siebie.

Ocieplanie domu

17 września 2010

36Po udanym zakończeniu tych kilku etapów w końcu możemy przystąpić do nakładania tynku. Oczywiście istnieje bardzo wiele rodzajów tynku jaki możemy nałożyć na nasz budynek, a wszystko jasna sprawa będzie zależało od niczego innego jak od naszej wyobraźni i zdolności finansowych. Bardzo popularnym rodzajem tynku jest terabona, który za pomocą odpowiedniego urządzenia ręcznego jest w stanie pokryć nasz budynek. Oczywiście tynki również spotyka się wielokolorowe, co oczywiście pomaga jeszcze bardziej zróżnicować je od innych, ponieważ w dzisiejszych czasach ludzi pragną mieć coś oryginalnego, czego nikt inny nie posiada. Oczywiście nakładanie tynku powinno już zostać powierzone innej firmie pracowniczej, która zdecydowanie zabierze się do tego wiele bardziej profesjonalnie niż my, a przecież tynk będzie oznaczał prezencję naszego domu, a więc musi on być zrobiony bardzo starannie, a przecież nie każdy człowiek będzie w stanie wykonać tę pracę jak tego oczekuje, a więc lepiej jest skorzystać z usług prawdziwego fachowca. Każdy budynek ma w swojej konstrukcji umieszczone okna i drzwi aby można było do niego wchodzić i aby za pomocą okien było w nim dość jasno. Okazuje się, że jednak obróbka miejsc jak okna czy drzwi podczas ocieplania domów jest dość trudna, ponieważ wymaga od nas bardzo wiele wysiłku i jednocześnie wielkich umiejętności i dokładności. Musimy wiedzieć, że najprostszym elementem do obrobienia jest nic innego jak narożniki, ponieważ możemy skorzystać z gotowych kształtowników, pozwalających bardzo dokładnie wyprowadzić narożnik. Następnie za ich pomocą możemy również obrabiać drzwi i okna, ale jednak wymaga to wycięcia odpowiednich długości naszych kształtowników, a co z tym idzie możemy się spodziewać, że ułatwi to nam zadanie. Niekiedy widuje się wypuszczone obwódki wokoło okien i drzwi, co w dzisiejszych czasach dość ładnie wygląda, ale jednak nie mamy pojęcia jak wiele pracy przysparza to pracownikom, ponieważ musi to być praca wykonana dokładnie, a jednocześnie bardzo elegancko. Ściany w naszych domach z zewnętrznej strony muszą zostać odpowiednio przygotowane zanim będziemy przystępowali do ich ocieplania. Przede wszystkim musimy je oczyścić, oczywiście nie musi to być zbyt dokładne czyszczenie, ale w gruncie rzeczy polega ono na pozbywaniu się większych zanieczyszczeń. Musimy wiedzieć, że przyklejanie płyt styropianu będzie dość wymagające, ponieważ musi to zostać wykonane bardzo dokładnie, aby następnie nie było większego problemu z osadzaniem narożników czy innych elementów. Płyty styropianu są kształtu prostokątnego, a więc skrupulatnie i ściśle układając je przy sobie nie będziemy musieli nawet zbytnio korzystać z poziomnicy. Styropian nie będzie się sam trzymał ściany, a więc musimy pierwsze nałożyć odpowiednią warstwę kleju, utrzymującą go na ścianie, a następnie dodatkowo wzmocnić za pomocą specjalnych kołków montażowych, które montujemy poprzez styropian aż w ścianie, aby połączenie to było odpowiednio mocne i w gruncie rzeczy długotrwałe.

Ciekawostki

14 września 2010

37Jak poradzić sobie, gdy się zgubimy, nie posiadając GPS i kompasu? Jako że kompas i GPS to obecnie standardy każdego podróżnika – czy to w dziczy czy na autostradzie – coraz rzadziej ludzie zastanawiają się nad takim pytaniem. Problem w tym, że każde urządzenie może się kiedyś popsuć z bardzo wielu przyczyn, od nas zresztą niezależnych. Najłatwiejszym sposobem sprawdzenia, w jakim kierunku powinniśmy iść – zakładając, że wiemy – jest znalezienie niewielkich rozmiarów patyka. Wbijamy go pionowo w ziemię i zaznaczamy kamieniem końcówkę cienia. Odczekujemy około dziesięciu do piętnastu minut i kładziemy kamień na drugim punkcie, w którym leży końcówka cienia. I linia łącząca ze sobą obydwa kamienie będzie właściwie wskazywała zagubionemu, gdzie jest wschód i gdzie jest zachód. W nocy ci, którzy choć trochę znają się na gwiazdach, mogą posłużyć się Gwiazdą Polarną, która wskazuje nam geograficzną północ. Warto wiedzieć takie rzeczy, kiedy się podróżuje. Czy to prawda, że droga do samego bieguna północnego może być niezwykle zniechęcająca? Owszem, i to nie przez wzgląd na ogromną odległość, jaką trzeba pokonać. Znacznie większe zniechęcenie i uczucie znużenia przedsięwzięciem zdobycia tego punktku powoduje zjawisko zwane dryfem ujemnym. Ale co to takiego? Otóż arktyczny teren, cała ta czapa lodowa, to wielka, ogromna skorupa lodu, która nieustannie pływa po terenie o wielkości pięciu kilometrów. I – choć to nieprawdopodobne – powoduje, że biegun północny jest tak naprawdę ruchomym celem. Ponadto droga do niego, nawet gdyby nie była tak urozmaicona, jest o wiele dłuższa ze względu na skorupę lodową, która w każdym momencie może okazać się bardzo zdradliwa dla każdego podróżnika. Ponadto występuje na jej terenie bardzo wiele kraterów, które najnormalniej w świecie trzeba omijać, ponieważ są nie do przejścia, albo ich przejście oznacza podjęcie olbrzymiego ryzyka, na które podróżnicy raczej nie mogą sobie pozwolić.