Sfera niebieska
15 września 2010
Sfera niebieska jest tą, której jedni nie znoszą, innych to w ogóle nie interesuje, a jeszcze inni są nią zafascynowani. W szkołach jest taki system nauczania, że najpierw nauka z astronomii zaczyna się od Układu Słonecznego, czyli tych ciał, które są najprostsze do zrozumienia i ogarnięcia. Później rozpoczyna się nauka o całym wszechświecie i jego funkcjonowaniu, procesach itp. Na początku, więc uczniowie mają zachwiany pogląd, że wszechświat jest jedynie cząstką naszego układu, że to tylko okruchy. Od dwóch tysięcy lat prowadzone są rozmowy na temat tego, czy sfera niebieska istnieje. Niektórzy twierdzili, że tak, ponieważ ją widzą. A inni już wiedzieli, że jest inaczej. I choć teraz wiemy, że nie istnieje, nadal możemy na niej obserwować wiele zjawisk astronomicznych. Sfera ta jednak wykorzystywana jest do obliczeń, trygonometrii, w szkole używana jest, aby móc dowiedzieć się czegoś na temat wschodu i zachodu Słońca, nawigacji i pór roku. Są to tematy, które oparte są na serze niebieskiej, czyli astronomia sferyczna. I być może sfera niebieska pod względem fizycznym nie istnieje, ale tak samo nie istnieje zorza polarna. Jest to tylko nasza obserwacja. Ale istnieje to w nauce jako pewne idea i jest w wielu dziedzinach wykorzystywana. Teraz zostało już potwierdzone, że sfera niebieska nie istnieje materialnie. Słońce ma niewątpliwy wpływ na nasz klimat, a bez niego w ogóle by nas nie było na Ziemi. Ziemia otrzymuje od Słońca podstawową energię. Energia ta jest głównym czynnikiem na Ziemi, które określa nam klimat i temperaturę. A wynikiem pór roku jest nachylenie Ziemi do własnej osi. W ten sposób Ziemia, które obraca się wokół Słońca jest najpierw oświetlona z północnej strony, a później bardziej z południowej. Słońce ma pewien jedenastoletni cykl aktywności, w którym zachodzą tak wielkie procesy, że zmienia się magnetyzm Słońca oraz ilość jego plam. Należ się zastanowić, czy będzie to miało w przyszłości wpływ na klimat na Ziemi. To tak naprawdę duża ilość plam decyduje o tym, że od Słońca dociera do nas większa ilość promieniowania. Ale są to procesy, które zachodzą w małych odstępach czasowych i nie są trudne do zaobserwowania. A co z tymi długotrwałymi procesami? W wieku XVII na przykład nastąpiło minimum aktywności Słońca, które utrzymywało się przez 20 lat i w tym czasie w /Europie panowało oziębienie klimatu. Nie było również w tamtych latach widać w ogóle zorzy polarnych. Wraz z kolejnymi procesami budzą się nowe pytania, na które trudno sobie odpowiedzieć. Jednak wiadomo, że Słońce ma wpływ na klimat na Ziemi. Powszechnie wiadomo, że cały wszechświat ulega ciągłym zmianom i ciągłym ruchom, niczym w komunikacji. W wieku XX. diametralnie zmieniły się idee i teorie dotyczące wszechświata. Ma to związek z obserwacjami, jakie były prowadzone przez setki lat oraz z postępem technologicznym, który pozwalał widzieć więcej. Tak, więc, wszechświat, choć nie do końca nam jeszcze znany i mający wiele tajemnic, jest nam, choć troszeczkę bliższy. Wiadomo, że w starożytności Ziemię widziano w centrum, natomiast wszystkie planety, gwiazdy, ciała niebieskie krążyły wokół niej. Obalenia tej teorii dokonał oczywiście Mikołaj Kopernik, który postawił prawidłową koncepcję. Rozwój całej astronomii szybko nabrał rozpędu po zbudowaniu lunety przez Galileusza. Natomiast szybki rozwój astrofizyki nastąpił dzięki opracowaniu analizy widmowej. Było jeszcze wiele odkryć i technologii, dzięki czemu wszechświat stał się łatwiejszy do zbadania. Ale już w starożytności zdawano sobie sprawę, że cały wszechświat ulega przemianom. Dzisiaj można już zaobserwować każdą, nawet najmniejszą zmianę. Gwiazdy ulegają największym przemianom, a najbardziej stałe są chyba planety. Gwiazdy znikają, rozświetlają się, to znowu gasną i zanikają na dobre pochłonięte przez czarną materię.
Jak poradzić sobie, gdy się zgubimy, nie posiadając GPS i kompasu? Jako że kompas i GPS to obecnie standardy każdego podróżnika – czy to w dziczy czy na autostradzie – coraz rzadziej ludzie zastanawiają się nad takim pytaniem. Problem w tym, że każde urządzenie może się kiedyś popsuć z bardzo wielu przyczyn, od nas zresztą niezależnych. Najłatwiejszym sposobem sprawdzenia, w jakim kierunku powinniśmy iść – zakładając, że wiemy – jest znalezienie niewielkich rozmiarów patyka. Wbijamy go pionowo w ziemię i zaznaczamy kamieniem końcówkę cienia. Odczekujemy około dziesięciu do piętnastu minut i kładziemy kamień na drugim punkcie, w którym leży końcówka cienia. I linia łącząca ze sobą obydwa kamienie będzie właściwie wskazywała zagubionemu, gdzie jest wschód i gdzie jest zachód. W nocy ci, którzy choć trochę znają się na gwiazdach, mogą posłużyć się Gwiazdą Polarną, która wskazuje nam geograficzną północ. Warto wiedzieć takie rzeczy, kiedy się podróżuje. Czy to prawda, że droga do samego bieguna północnego może być niezwykle zniechęcająca? Owszem, i to nie przez wzgląd na ogromną odległość, jaką trzeba pokonać. Znacznie większe zniechęcenie i uczucie znużenia przedsięwzięciem zdobycia tego punktku powoduje zjawisko zwane dryfem ujemnym. Ale co to takiego? Otóż arktyczny teren, cała ta czapa lodowa, to wielka, ogromna skorupa lodu, która nieustannie pływa po terenie o wielkości pięciu kilometrów. I – choć to nieprawdopodobne – powoduje, że biegun północny jest tak naprawdę ruchomym celem. Ponadto droga do niego, nawet gdyby nie była tak urozmaicona, jest o wiele dłuższa ze względu na skorupę lodową, która w każdym momencie może okazać się bardzo zdradliwa dla każdego podróżnika. Ponadto występuje na jej terenie bardzo wiele kraterów, które najnormalniej w świecie trzeba omijać, ponieważ są nie do przejścia, albo ich przejście oznacza podjęcie olbrzymiego ryzyka, na które podróżnicy raczej nie mogą sobie pozwolić.
Enga tworzy jedną z najliczniejszych grup plemiennych, na zachodnich wyżynach Nowej Gwinei. Mieszkańcy żyją tutaj z intensywnej uprawy pochrzynu, co pozwala im utrzymać ogromne stada świń. Bulwom pochrzynu towarzyszą inne uprawy: trzcina cukrowa i banany. Enga nie uzupełniają swej diety wieprzowiną, używają natomiast świń w regionalnym cyklu wymiany. Świnie zarzyna się tylko z okazji najważniejszych świąt i obrzędów. W latach pięćdziesiątych, Australia dokonała tu kolonialnej pacyfikacji. Do tego czasu grupy Enga, uwikłane były w nieustanne konflikty zbrojne. Manifestowanie posiadania majątku w muszlach i świniach, zawierało w sobie element rywalizacji i prowadziło do działań wojennych. Enga są znani ze ścisłego oddzielania mężczyzn od kobiet. Dziedziczone stanowiska przywódcze nie stanowią elementu kultury plemienia. Mężczyźni stają się przywódcami dzięki męstwu okazanemu w bitwie, umiejętnością krasomówczym i sprawności w zarządzaniu majątkiem. Polityka jest, więc zmienna i dynamiczna, co odzwierciedla egalitaryzm społeczeństwa. Plemię Foi liczy około 6 tysięcy osób i zamieszkuje brzegi jeziora Kutubu. Foi uprawiają ziemię jedynie na własne potrzeby. Ważną rolę w ich życiu odgrywają przetwórstwo sago, łowiectwo, zbieractwo, rybołustwo i ogrodnictwo. Pośrodku każdej wioski znajduje się wspólnotowy długi dom, w którym mieszkają wszyscy mężczyźni. Kobiety zajmują mniejsze, indywidualne domy, ustawione po obu stronach długiego domu. Na każdą społeczność wiejską składa się z od trzech do jedenastu wspólnot rodowych. Małżeństwa zawierane są na ogół pomiędzy rodami tej samej wioski, a niekiedy z rodami sąsiednich osad. Tradycyjnie Foi prowadzi wymianę handlową, matrymonialną oraz wojny ze wszystkimi swoimi sąsiadami. Większość mężczyzn włada, co najmniej jednym obcym językiem. Terytorium Foi jest strategicznie położone pomiędzy skrajem wyżyn. Położenie to odzwierciedla się w ich religii, niestabilnej i skłonnej przyjmować praktyki kultowe od sąsiednich grup. Wiedza i obrzędy pochodziły przez terytorium Foi, utrwalały się lub zostawały odrzucane. Głównymi artykułami obrzędowymi plemienia są: kult płodności, szamanizm, magia i digaso.
Archeolodzy starają się pokazywać swoje odkrycia przy użyciu nowych metod, mogą z wielką precyzją odtworzyć obrazy z przeszłości za pomocą grafiki komputerowej lub technik filmowo – telewizyjnych. Niektóre historyczne budowle są odtwarzane lub rekonstruowane. Rozwój nauki i techniki sprawił, że dziś archeolodzy mają też lepsze narzędzia do poznawania przeszłości, jakimi dysponowali niegdyś. Głębszą wiedzę o stanowisku pomagają im uzyskać: fotografia satelitarna, georadar i naukowe sposoby datowania. Nowe technologie w biologii i chemii, pozwalają na odtworzenie najmniejszych szczegółów życia codziennego. Można odkryć nawet ślady tłuszczu w starożytnym garnku i wywnioskować, jakie potrawy były w nim sporządzane. Naukowcy wykonują testy DNA, aby dowiedzieć się, czy spoczywający razem ze sobą zmarli, byli ze sobą spokrewnieni. Zajmują się również pozostałościami z czasów znacznie bliżej współczesnych. W fabrykach i gospodarstwach rolnych zaczęto używać różnych maszyn, które w miarę postępu techniki stały się przestarzałe i dzisiaj sposób ich działania może być dla nas tajemnicą. Archeolodzy śledzą, więc wpływ postępu technologicznego na codzienne życie ludzi. Gdy archeolodzy odnajdują stanowisko, miejsce, którym mogą znajdować się pozostałości z przeszłości, zaczynają je szczegółowo badać. Początkowo pracują w wąskim pasie, zakładając wykop próbny. Większe stanowiska są podzielone tak, aby zespół mógł prowadzić systematyczne badania. Przedmioty, które znajdą są opisywane, a ich miejsca znalezienia są zaznaczane na planach i mapach. Miejsce znalezienia, dostarcza równie cennych informacji, co sam przedmiot. Narzędzia pracy archeologa są proste, szpachelki, pędzle, służą do oczyszczenia znalezisk z ziemi i piasku. Czasami używa się bardziej skomplikowanych instrumentów, jak georadar lub echosonda, które wysyłają w głąb ziemi impulsy elektromagnetyczne, pozwalające na odnalezienie ukrytych pod powierzchnią przedmiotów. Materiał archeologiczny zachowuje się w postaci warstw. Każda z nich pochodzi z innego okresu, a analiza układu stratygraficznego pomaga archeologom w ustaleniu wieku znaleziska. Metoda datowania rediowęglowego pozwala na określenie wieku substancji organicznych, takich jak drewno, kości czy szczątki roślinne.