Chimbu
2 września 2010
Doliny rzek Wabhi i Chimbu na wschodniej wyżynie zamieszkują Chimbu. Chimbu 1933 roku stali się oni obiektem zainteresowania misji katolickich i luterańskich. Po II wojnie światowej doświadczyli gwałtownych przeobrażeń kulturowych, kiedy Australia objęła jednolitą administracją Terytorium Papui i Terytorium Powiernicze Nowej Gwinei. Wraz z sąsiadami Chimbu 300 lat temu, wzięli udział w swoistej rewolucji rolniczej, kiedy na ziemiach Nowej Gwinei zaczęto uprawiać pochrzyn. Fakt, że uprawa ta nadawała się do kontynuacji, sprawił, że liczba ludności gwałtownie wzrosła, zwiększyła się również populacja trzody chlewnej. Później, Chimbu rozwinęli złożony system, polegający na wymianie świń za muszle, kosztowności i inne przedmioty. Ponieważ liczba ludności wciąż wzrastała pojawił się problem braku ziemi. Tereny były przeludnione, co doprowadzało do nieustannych zatargów zbrojnych i ekspansji Chimbu na słabiej zaludnione tereny. Plemię to nie miało pojęcia dziedziczonej władzy. Niezwykle cenili równość, a jeśli mężczyźni zyskiwali posłuch u innych, stawało się to dzięki im zaletom osobistym: sile, dzielności i hojności. Ze względu na wysoko rozwiniętą sztukę i style architektury, ludy znad środkowego biegu Sepiku, należą do najlepiej znanych grup etnicznych. Wzorując się na ich słynnym obrzędowym, długim domu, z wysokim dachem i wydatnymi okapami, zaprojektowano siedzibę Wysokiego Komisarza w Papui. Tajemnica jest istotnym elementem życia publicznego w dolinie rzeki. W miarę starzenia się mężczyźni uzyskują coraz większą wiedze o imionach mitologicznych postaci i ich znaczeniu. Mężczyźni z ludu Iatmul wyzywają Manabu na słowne pojedynki. Wiedza o stwórcach jest, więc znakiem wysokiego statusu rytualnego. Pośród Kwoma, w centrum obrzędów płodności, znajduje się pochrzyn, stanowiący tu podstawę wyżywienia. Rzeźbiarze z nad Sepiku zyskali rozgłos wśród turystów, jako twórcy masek i wyobrażeń miejscowych zwierząt i ptaków. Prowincja East – Sepik od dawna dostarcza krajowi wybitnych przywódców. Wśród nich jest Michael Somare, pierwszy premier Papui. Mieszkańcy tutejszych regionów dostosowują się do potrzeb i wymogów rynku, a sztuka jest integralną częścią gospodarki.
Podczas zapłodnienia, zarówno u roślin, zwierząt jaki i ludzi, powstaje nowa komórka, która od razu dziedziczy połową swojego DNA od matki a drugą od ojca, uzyskując pewne, kompletne cechy charakterystyczne każdego rodziców. Może to być np. kolor oczy, kolor włosów, a nawet pewne cechy charakteru. Ten proces nazywa się rozmnażaniem płciowym. W ciele każdego człowieka znajdują się 46 chromosomy, złożone z 23 par. Każda z tych 23 par chromosomów, znajdują się dwie komórki. Jedna pochodzi od ojca, a druga od matki. To jak one trafiły do danej pary chromosomów jest całkowitym przypadkiem. Przez ich połączenie, można dowiedzieć się jaka dziecko będzie miało płeć. Dwa chromosomy X świadczą o tym ,że urodzi się dziewczynka, a dwa chromosomy Y, dają dowody, że będzie do chłopiec. Jak również można uwzględnić i zaobserwować pewne różnice występujące między poszczególnymi osobnikami. Dzieci niektórych organizmów nie różnią się niczym od swoich rodziców. Dzieje się tak dzięki podobnemu ułożeniu się komórek zawartych w cząsteczkach DNA. Gdy każda komórka ma takie samo bądź bardzo podobne DNA jak ma ich rodzic zachodzi tak zwane rozmnażania bezpłciowe. W organizmach znajduje się więcej niż jedna komórka. O takich organizmach, mówi się , że są wielokomórkowe. Takimi organizmami są na przykład drzewa, trawy, koty, psy, a nawet i ludzie. Rośliny i zwierzęta posiadają specjalnie wyspecjalizowane komórki, które odpowiedzialne są za daną funkcję, jaką sprawują w ciele zwierzęcia, czy u rośliny. Nawet w najmniejszej części lista, komórki są tak przystosowane do wykonania danej czynności i funkcji na przykład do produkcji pokarmu lub sterowania przepływem powietrza czy wody. Komórki te, robią to automatycznie, na tym polega ich budowa i funkcjonalność. Struktura i kształt danej komórki zależy częściowo od tego, jakie funkcje musi ona wykonać. Na przykład komórki usytuowane w wewnętrznej części liścia są długie i bardzo cienkie, dzięki czemu łatwo przechodzi przez nie światło. Zawierają one także o wiele więcej chloroplastów pochłaniających energię ze światła słonecznego. Po takiej dawce poznania, naszego świata i świata przyrodniczego, nie powinniśmy mieć żadnych wątpliwości co to tego, że jest on w 100% zaskakujący i fascynujący.
Fajka pokoju jest to bardzo charakterystyczna część kultury indiańskiej. Fajki były ludziom już znane od dawien dawna, ponieważ palenie tytoniu czy ziół to stara tradycja. Fajki pokoju jednak różniły się od tych, które pali się dziś, ponieważ dzisiejsze wypełnia się tytoniem lub tabakom, a Indianie używali specjalnie przygotowanej mieszanki ziół, która potrafiła człowieka otumanić podobnie jak narkotyk, dzięki czemu Indianie, często dzięki nim mogli kontaktować się z duchami przodków, choć prawdopodobnie były to jedynie halucynacje związane z oddziaływanie ziół. Fajki te palone były tylko w szczególnym czasie, kiedy społeczność indiańska chciała z kimś zawrzeć pokój. Wszyscy Indianie, a w szczególności wódz gromadzili się przy ognisku, co było bardzo charakterystyczne, a następnie każdy z nich musiał zaciągnąć się ową fajką, ponieważ w ten sposób przypieczętowano zawarcie rozejmu. Dla Indian był to bardzo ważny gest, który dużo mówił o człowieku. Dla zwykłych ludzi fajki pokoju były nie zwykle silnym środkiem i często powodowały rożne objawy chorobowe. Indianie stanowią bardzo ciekawą społeczność pod względem kultury. Indianie niegdyś zamieszkiwali dzikie tereny Ameryki, dzięki temu ich kultura jest tak niezwykła. Ludzie ci utrzymywali się przede wszytkim ze swojej pracy i dzięki darom natury, która ich otaczała, a pożywienie najczęściej zdobywali podczas polowania. Jedną z najcenniejszych zdobyczy były bizony, ale stada przemieszczały się w poszukiwaniu nowych żerowisk, co często zmuszało całą osadę do podążania za nimi. Indianie mieszkali w wigwamach, a jest to stożkowej konstrukcji namiot. Indianie to bardzo ciekawy naród, ponieważ drugiego takiego z pewnością nie znajdziemy. Można Indian nazwać ludem koczowniczym, ponieważ wciąż się przemieszczali do czego przyczyniało się wiele czynników. Indianie bardzo przyciągają swoim wyglądem, ponieważ okrywali się wyłącznie skórami zwierząt. Doskonale eksploatowali naturę, ponieważ nic co posiadali nie mogło się zmarnować, co ważne polowali tylko na tyle sztuk bizonów, ile było im potrzebne, aby nie zniszczyć tego gatunku.