Ciekawe pytania

30 września 2010

24Czy populacja kaszalotów naprawdę maleje w tak zastraszającym tempie? Owszem, tak jak wiele innych gatunków na naszej planecie. Zabija je nie choroba, nie katastrofy, kataklizmy czy susze, ale człowiek. Człowiek wykorzystuje kaszaloty w różnych celach, także medycznych. Ale gdybyśmy faktycznie potrzebowali ich tylko po to, by pomóc sobie w zdrowiu, nic bym im nie groziło. Jednak ludzie wykorzystują ich w celach ozdobnych, podobnie jak słonie, które również są gatunkiem zagrożonym. Kość słoniowa w poprzednim wieku była bardzo popularnym materiałem sprzedawanym masowo, dlatego tak wiele z nich ucierpiało. Jednak na liście zagrożonych gatunków znajduje się o wiele więcej zwierząt, niż można to sobie wyobrazić. Wszystko wynika z tego, że ludzie są zbyt bardzo chętni na ich piękne futra, kości czy inne elementy organizmu. Musimy zatem pamiętać, że im także należy się życie, tak jak i nam. Kim tak naprawdę jest psychopata? Wbrew powszechnej teorii psychopatą nie jest tylko człowiek biegający z siekierą i polujący na ludzi. Sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. A także zastraszająca, ponieważ za psychopatę uważa się człowieka, który ma kilka cech wykluczających go ze spokojnego, zgodnego życia w społeczeństwie. Mogą to być przeróżne cechy, takie jak brak współczucia, wyrzutów sumienia, neurotyczna impulsywność oraz niemotywująca złość. Zgodnie z tą teorią psychopatą można określić pierwszego lepszego tyrana na szkolnym boisku czy nauczyciela, który przejawia dyktatorskie cechy. Naukowcy dowodzą, że psychopaci mają zbyt mało rozwinięty mózg pod kątem dorosłości, są emocjonalnie niedojrzali. I prawdopodobnie, jeśli wierzyć opinii większości psychologów, jest to schorzenie nieuleczalne. Samo pojęcie psychopata jest więc zbyt napompowane.

Ciekawostki

14 września 2010

37Jak poradzić sobie, gdy się zgubimy, nie posiadając GPS i kompasu? Jako że kompas i GPS to obecnie standardy każdego podróżnika – czy to w dziczy czy na autostradzie – coraz rzadziej ludzie zastanawiają się nad takim pytaniem. Problem w tym, że każde urządzenie może się kiedyś popsuć z bardzo wielu przyczyn, od nas zresztą niezależnych. Najłatwiejszym sposobem sprawdzenia, w jakim kierunku powinniśmy iść – zakładając, że wiemy – jest znalezienie niewielkich rozmiarów patyka. Wbijamy go pionowo w ziemię i zaznaczamy kamieniem końcówkę cienia. Odczekujemy około dziesięciu do piętnastu minut i kładziemy kamień na drugim punkcie, w którym leży końcówka cienia. I linia łącząca ze sobą obydwa kamienie będzie właściwie wskazywała zagubionemu, gdzie jest wschód i gdzie jest zachód. W nocy ci, którzy choć trochę znają się na gwiazdach, mogą posłużyć się Gwiazdą Polarną, która wskazuje nam geograficzną północ. Warto wiedzieć takie rzeczy, kiedy się podróżuje. Czy to prawda, że droga do samego bieguna północnego może być niezwykle zniechęcająca? Owszem, i to nie przez wzgląd na ogromną odległość, jaką trzeba pokonać. Znacznie większe zniechęcenie i uczucie znużenia przedsięwzięciem zdobycia tego punktku powoduje zjawisko zwane dryfem ujemnym. Ale co to takiego? Otóż arktyczny teren, cała ta czapa lodowa, to wielka, ogromna skorupa lodu, która nieustannie pływa po terenie o wielkości pięciu kilometrów. I – choć to nieprawdopodobne – powoduje, że biegun północny jest tak naprawdę ruchomym celem. Ponadto droga do niego, nawet gdyby nie była tak urozmaicona, jest o wiele dłuższa ze względu na skorupę lodową, która w każdym momencie może okazać się bardzo zdradliwa dla każdego podróżnika. Ponadto występuje na jej terenie bardzo wiele kraterów, które najnormalniej w świecie trzeba omijać, ponieważ są nie do przejścia, albo ich przejście oznacza podjęcie olbrzymiego ryzyka, na które podróżnicy raczej nie mogą sobie pozwolić.

Ważne pytania

11 sierpnia 2010

23Czy ludzie zdołają kiedykolwiek wynaleźć uniwersalny lek? Lek, który będzie zwalczał wszelkie choroby, od tych aktualnie nieuleczalnych po zwykły katar. Owszem, prawdopodobnie będzie niedługo można cieszyć się takim cudem natury, chociaż zapewne “niedługo” oznacza kilka lub kilkanaście pokoleń w przód. Prawdopodobnie punktem wyjścia dla takiego produktu będzie zwykła aspiryna, która jest obecnie najbardziej porządanym lekiem nie tylko przez ludzi, ale i lekarzy, którzy doskonale wiedzą, iż jest to jeden z najskuteczniejszych leków naszej cywilizacji. Co roku produkuje się nowsze wersje – z braku lepszego określenia – aspiryny, a te, którymi leczymy się teraz, są niczym innym jak tylko niedoskonałościami tych w przyszłości. Jednak czy to oznacza, że za pomocą jednej tabletki aspiryny będziemy w stanie uleczyć raka lub wirusa HIV, a nawet AIDS? Jest to wielce prawdopodobne, chociaż zapewne będziemy musieli na to długo poczekać. Czy jest jakiś sens, dla którego człowiek musi odczuwać ból? Owszem, ból jest sygnałem wysyłanym do mózgu, że coś jest z naszym ciałem nie w porządku i należy z tym walczyć. Każde uszkodzenie ciała ma ponosi jakąś stratę dla organizmu – jeżeli nie wiedzielibyśmy o niej, rana poszerzałaby się, powstałyby wokół niej kolejne problemy, których byśmy nie zauważyli, a to może szybko przerodzić się w zakażenie lub inną chorobę infekcyjną. To właśnie dlatego jesteśmy stworzeni w taki sposób. Człowiek rzadko “rozmawia” z ciałem, bardzo rzadko dba o nie, kiedy nie czuje takiej potrzeby. Zapominamy, że jesteśmy bardzo słabym organizmem, który może zostać wykończony przez dziesiątki i dziesiątki mikrobów. Po zaatakowaniu naszego ciała przez zarazki, człowiek jest praktycznie bezbronny – stąd wynajdujemy coraz to nowsze leki, żeby leczyć się z tego i zapobiegać bólu na dłuższy czas. Jednak leczenie schorzenia tabletkami przeciwbólowymi to zdecydowanie zły pomysł – należy udać się do lekarza.